I C 413/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Słupcy z 2025-09-15
Sygn. akt I C 413/22
WYROK
W I M I E N I U
R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 15 września 2025 r.
Sąd Rejonowy w Słupcy, I Wydział Cywilny
w składzie następującym
Przewodniczący: Sędzia Piotr Kuś
Protokolant: st. sekr. sąd. Iwona Dolatowska
po rozpoznaniu w dniu 15 września 2025 r. w Słupcy
na rozprawie
sprawy z powództwa: J. W.
przeciwko: (...) S.A. w S.
o zapłatę
I. powództwo oddala
II. zasądza od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Słupcy na rzecz adwokata K. R. kwotę 4 428 ( cztery tysiące czterysta dwadzieścia osiem ) zł, w tym podatek VAT, tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu
III. odstępuje od obciążania powódki kosztami procesu
Sędzia Piotr Kuś
Sygn. akt I C 413/22
UZASADNIENIE
Powódka J. W. wystąpiła przeciwko (...) S.A. w S. z powództwem o zapłatę kwoty 10 100 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 9.03.2021 r. do dnia zapłaty, a nadto o zasądzenie kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, iż w dniu 30.11.2020 r. doszło do zdarzenia, w wyniku którego została poszkodowana. Odpowiedzialność ponosił kierowca ubezpieczony z tytułu OC u strony pozwanej. Pozwany wypłacił kwotę nieadekwatną do doznanych obrażeń. Pozwany odmówił wypłaty dodatkowego świadczenia. Tym samym konieczne stało się wystąpienie na drogę sądową.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwany podniósł, że na podstawie ugody pozasądowej, zawartej w formie telefonicznej, strony ustaliły, że pozwany wypłaci powódce kwotę 3 000 zł tytułem zaspokojenia roszczeń z tytułu zdarzenia. Ponadto strony ustaliły, że powyższa kwota stanowi całkowite zaspokojenie roszczeń z wypadku z dnia 30.11.2020 r. Wobec powyższego, w ocenie pozwanego, powództwo z uwagi na moc zawartej ugody powinno zostać oddalone. Pozwany wniósł również o zasądzenie kosztów procesu.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 30.11.2020 r. w miejscowości doszło do wypadku, w którym ucierpiała powódka. Winnym był sprawca ubezpieczony z tytułu OC u strony pozwanej. Pozwana początkowo wypłaciła powódce kwotę 2 396,40 zł w tym kwotę 2 300 zł tytułem zadośćuczynienia. Informacja ta została przekazana powódce pismem z dnia 25.02.2021 r. Równocześnie w piśmie została zawarta informacja, iż pozwana jest gotowa zawrzeć ugodę na kwotę 3 000 zł tytułem zaspokojenia wszystkich obecnych i przyszłych roszczeń. Następnie pracownik pozwanej w dniu 2.03.2021 r. skontaktował się telefonicznie ze stroną powodową proponując jej dopłatę do łącznej kwoty 3 000 zł tytułem zaspokojenia wszelkich roszczeń. Pracownik pozwanej wskazał warunki zawarcia ugody oraz jej konsekwencje. Warunki były wskazane w sposób jasny, wyraźny i nie budzący wątpliwości. Strona powodowa zaakceptowała w pełni warunki ugody w formie ugody zawartej telefonicznie. Przebieg rozmowy, prowadzący do zawarcia ugody, został utrwalony w drodze nagrania rozmowy telefonicznej. Pismem z dnia 2.03.2021 r. ( k.30 ) pozwana została poinformowana, iż powódce zostanie wypłacona kwota 603,60 zł tytułem zaspokojenia wszelkich roszczeń w związku ze zdarzeniem. Kwota ta wynika z ugody sądowej zawartej w formie telefonicznej. Kwota została przelana na konto pozwanej w dniu 3.03.2021 r.
Powódka w dniu 18.11.2022 r. wystąpiła z powództwem przeciwko zakładowi ubezpieczeń.
Pismem z dnia 1.06.2023 r. powódka złożyła oświadczenie o uchyleniu się do skutków prawnych zawarcia ugody pod wpływem błędu. Zdaniem powódki była ona w błędzie co do skutków złożonego oświadczenia gdyż uważała, iż nie wyklucza to dochodzenia roszczeń w przyszłości.
W wyniku zdarzenia powódka nie doznała obrażeń narządów ruchu, brak u niej zmian pourazowych w tym aspekcie. U powódki nie stwierdzono żadnego uszczerbku na zdrowiu. Powódka doznała nieznacznych otarć oraz stłuczenia barku i ramienia. Po zdarzeniu powódka odczuwała przez pewien czas dolegliwości bólowe. W związku z powyższym korzystała bezpośrednio po zdarzeniu z pomocy osób trzecich w codziennym funkcjonowaniu. W wyniku zdarzenia powódka doświadczyła stresu psychologicznego. Brak skutków zdarzenia dla powódki w aspekcie psychologicznym.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów dołączonych do akt sprawy, akt szkody, zeznań powódki, opinii biegłych.
Sąd uznał za wiarygodne opinie biegłych nie mając podstaw do ich kwestionowania.
Pozostały materiał dowodowy nie został skutecznie przez żadną ze stron zakwestionowany.
Należy podkreślić, iż ocena dowodów jest prawem Sądu. Ocena ta dotyczy jednak jedynie dowodów zgłoszonych przez strony procesu. W szczególności nie jest obowiązkiem Sądu poszukiwanie dowodów z urzędu. Działanie sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron ( por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą Broniewicza OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195 ). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać, na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Strona powodowa jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, który ma świadomość praw i obowiązków oraz konsekwencji swych działań czy zaniechań, a strona pozwana jest potężnym podmiotem działającym na rynku ubezpieczeń. Należy podkreślić, iż pozwany prowadzi działalność gospodarczą w zakresie ubezpieczeń co wiąże się z funkcjonowaniem prężnej i dużej organizacji wyspecjalizowanej w tego typu sporach. Pozwany decyduje we własnym zakresie jaki pełnomocnik będzie go reprezentował czy będzie to podmiot fachowy czy też jeden z pracowników wyspecjalizowanych w danej dziedzinie. Analogicznie decyduje o zakresie zarzutów zgłaszanych w toku procesu. Ponadto stosowne pouczenia zostały pozwanemu doręczone, w tym zwłaszcza w zakresie konieczności zgłaszania stosownych zarzutów, terminu ich zgłaszania oraz prekluzji z tym związanej. Strona pozwana dokonała wyboru sposobu postępowania ze wszelkimi związanymi z tym konsekwencjami. W szczególności decydując się na taki model postępowania nie może zasłaniać się brakiem wiedzy czy doświadczenia. Skoro bowiem pozwany podejmuje takie, a nie inne decyzje w ramach wewnętrznej struktury organizacyjnej to ponosi związane z tym konsekwencje. Z momentem doręczenia pozwu i pouczenia do strony pozwanej działają wewnętrzne modele postępowania. Jest faktem notoryjnym, iż pozwany zakład ubezpieczeń posiada wyspecjalizowane służby prawne powołane do obsługi w zakresie pojawiających się sporów sądowych. Tym samym decydując się na rezygnację z usług adwokatów czy radców prawnych na danym etapie postępowania nie może w przyszłości zasłaniać się nieznajomością przepisów zwłaszcza w zakresie konsekwencji związanych z terminem zgłaszania zarzutów. Odmienna interpretacja prowadziłaby do przewlekłości postępowania uniemożliwiłaby skuteczne stosowanie przewidzianych przez ustawodawcę rygorów procesowych zwłaszcza w zakresie odnoszącym się do prekluzji dowodów i zarzutów.
Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuję się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Tym samym w tej samej sprawie na stronach może spoczywać obowiązek udowodnienia różnych okoliczności faktycznych w zależności od tego, jakie skutki prawne z nich poszczególne strony wywodzą. Kwestia ta będzie przedmiotem szczegółowej analizy przy ocenie jakie fakty Sąd uznał za udowodnione i dlaczego, oraz jakim dowodom nie dał wiary i dlaczego. Należy również podkreślić, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ).
W konsekwencji zawnioskowane przez strony dowody Sąd ocenia zgodnie z art. 233 k.p.c., a więc według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
Należy podkreślić, iż ustawodawca ma świadomość istnienia ograniczeń związanych z ustaleniem w oparciu o dostępne środki dowodowe rzeczywistego stanu faktycznego, co wiąże się przed wszystkim z aktywnością stron ale i dostępnością materiału dowodowego. Ustawodawca pozwala więc czynić ustalenia w sprawie w oparciu o tzw. domniemania faktyczne. Zgodnie z art. 231 k.p.c. Sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Tym samym Sąd jest uprawniony z poczynionych ustaleń wywieść inne fakty uznając, je w konsekwencji za ustalone. Jedynym warunkiem jest jedynie to aby fakty wywiedzione zgodnie z art. 231 k.p.c. w sposób logiczny wynikały z innych ustalonych faktów.
W niniejszej sprawie kompletność materiału dowodowego i jego ocena nabiera istotnego znaczenia albowiem przesądza o zasadności ( lub nie ) dochodzonego roszczenia.
W ocenie Sądu orzekającego rozstrzygnięcie w przedmiocie roszczenia sprowadza się jedynie do prawidłowej oceny przeprowadzonych dowodów oraz odpowiedniego zastosowania wspomnianego art. 231 k.p.c. Ocena ta musi prowadzić do ustalenia okoliczności udowodnionych i nieudowodnionych, a w konsekwencji ustalenia istnienia pewnych zdarzeń faktycznych i związanych z tym konsekwencji prawnych, lub w przypadku braku ich udowodnienia braku tych konsekwencji. Należy w tym miejscu podkreślić, iż w doktrynie prawa cywilnego funkcjonuje rozróżnienie na tzw. prawdę formalną i materialną. Rozróżnienie to jest akceptowane również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Na potrzeby niniejszego uzasadnienia należy ograniczyć się do stwierdzenia, iż pod pojęciem prawdy materialnej rozumie się tzw. prawdę obiektywną, a więc rzeczywisty stan rzeczy. Prawda formalna to natomiast stan stwierdzony na podstawie przeprowadzonych dowodów, których zakres oraz konsekwencje w ich ocenie określają obowiązujące przepisy. Ustawodawca ma świadomość, iż niekiedy ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego jest niemożliwe dlatego uznając zasadę prawdy materialnej za wiodącą czyni pewne koncesje na rzecz prawdy formalnej. W orzecznictwie wskazuje się tutaj zwłaszcza na regulacje art. 231 k.p.c., 234 k.p.c., 233 § 2 k.p.c., art. 246 k.p.c., 247 k.p.c. ( por. uzasadnienie wyroku SA w Warszawie z 22.05.2003 r., I ACa 1893/01, OSA 2004/10/36 ).
Należy także podkreślić, iż w toku rozprawy pełnomocnik strony powodowej wniósł o zaniechanie prowadzenia dalszego postępowania dowodowego i wydanie rozstrzygnięcia na podstawie zebranego materiału dowodowego. Jest to o tyle uzasadnione, iż w świetle dotychczas zebranego materiału dowodowego pozwala racjonalnie ograniczyć koszty postępowania, tak aby niepotrzebnie ich nie generować.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i jako takie podlegało oddaleniu w całości jako oczywiście bezzasadne.
W rozpoznawanej sprawie bezsporne było, że strony zawarły ugodę, na mocy której pozwany zobowiązał się do wypłaty powódce kwoty 3 000 zł tytułem zaspokojenia roszczeń wynikających ze zdarzenia. Strony ustaliły, iż powyższa kwota stanowi całkowite zaspokojenie roszczeń wynikających z wypadku z dnia 30.11.2020 r.
W niniejszej sprawie pozwany wnosił o oddalenie powództwa podnosząc zarzut powagi rzeczy ugodzonej. W ocenie Sądu zarzut ten okazał się w pełni zasadny.
Ugodę zalicza się do kategorii „umów ustalających” mających na celu nadanie stosunkowi prawnemu cechy pewności i bezsporności. Samo zawarcie ugody ma prowadzić do zapewnienia stronom bezpieczeństwa prawnego. Ugoda zatem dotyczy stosunku prawnego łączącego strony, przy czym w ramach tego stosunku mogą zostać uregulowane kwestie odnoszące się do poszczególnych roszczeń objętych jego treścią. Należy przy tym zaznaczyć, że nie mogą powstać nowe roszczenia, wynikające z tych samych stosunków prawnych, co roszczenia już objęte ugodą, gdyż wykonanie zawartej uprzednio ugody pociąga za sobą wygaśnięcie tego stosunku prawnego.
Podstawą zawarcia ugody przez strony niniejszego postępowania, jak wynika z jej treści, była zgodna wola stron. Przedmiotowa ugoda została zawarta w celu zakończenia postępowania likwidacyjnego prowadzonego w związku ze szkodą doznaną w wypadku z dnia 30.11.2020 r. i celem niezwłocznego wypłacenia ( precyzyjniej dopłaty do wypłaconej już kwoty ) należnego powódce zadośćuczynienia w kwocie blisko 3 000 zł. Powódka zaakceptowała przedmiotową ugodę dobrowolnie, działając bez przymusu w warunkach pełnej swobody podejmowania decyzji. Została pouczona o konsekwencjach zawarcia ugody i w pełni je zaakceptowała. Przebieg zawarcia ugody ( rozmowa powódki i pracownika pozwanej) został utrwalony na elektronicznym nośniku i jest łatwy do zweryfikowania poprzez jej odtworzenie. Pracownik strony pozwanej w sposób, jasny, przejrzysty i klarowny wskazał warunki zawarcia ugody oraz konsekwencje jej zawarcia. Okoliczności te zostały wskazane w formie swobodnej rozmowy, a następnie powtórzone celem uściślenia ustaleń i ich akceptacji. Treść rozmowy oraz przekaz nie budzi najmniejszych wątpliwości sądu. Pracownik pozwanej spokojnie i dokładnie udzielił wszystkich informacji powódce. Wskazał, iż rozmowa jest nagrywana. Wskazał, iż ugoda może być zawarta w formie telefonicznej bez konieczności podpisania ugody. Odczytywał powódce poszczególne postanowienia, wskazał jaka kwota podlega dopłacie do kwoty już wypłaconej, zaznaczył, iż łącznie powódka otrzyma kwotę 3 000 zł. Powódka potwierdziła, iż akceptuje tą kwotę. Równocześnie wskazał, iż kwota ta kończy możliwość dochodzenia dalszych roszczeń i kończy likwidację szkody. Ponadto wskazał, iż ugoda ta zaspokaja wszelkie przyszłe i obecne roszczenia. Powódka zaakceptowała powyższe. Dodatkowo pracownik zaznaczył, iż w efekcie zawarcia ugody powódka nie może dochodzić dalszych roszczeń. Powódka to zaakceptowała. Treść umowy jest jasna i nie budzi wątpliwości. Powódka powyższe wówczas w pełni akceptowała. Trudno uznać aby tak dokładna informacja przekazana powódce nie była dla niej zrozumiała czy też wprowadzała powódkę w błąd. Takie stanowisko byłoby irracjonalne i naruszałoby swobodę umów. W konsekwencji należy uznać, iż powódka miała pełną świadomość konsekwencji zawarcia ugody i to akceptowała. W szczególności brak możliwości uznania aby strona pozwana w tym aspekcie wprowadziła stronę powodową w błąd, o czym szczegółowo w dalszej części uzasadnienia.
Przedmiotowa ugoda uregulowała wszelkie roszczenia przysługujące powódce od pozwanego mając na uwadze źródło ich pochodzenia, tj. zdarzenie z dnia 30.11.2020 r. Ustalone w toku postępowania okoliczności faktyczne przemawiają za tym, że przedmiotowa ugoda obejmowała również roszczenia dochodzone pozwem w niniejszej sprawie, stanowiła kompleksowe załatwienie roszczeń powódki w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela. Postanowienia ugody, zgodnie z art. 917 k.c. korzystały z powagi rzeczy ugodzonej ( res transacta ), a przez jej zawarcie strony uchyliły dopuszczalność sporu sądowego co do roszczeń majątkowych wynikających ze stosunku istniejącego między nimi w dniu zawarcia ugody. Treść ugody zawarta w formie ustnej, została następnie w formie pisemnej przesłana powódce, która wówczas okoliczności zawartych w ugodzie nie kwestionowała.
Treść ugody odzwierciedlała intencje stron i w związku z tym nie może być analizowana w oderwaniu od tych postanowień przedmiotu ugody które dotyczą niemożności dochodzenia ewentualnych roszczeń w przyszłości. Bezspornym jest, że powódka w ugodzie zawartej z pozwanym w zamian za otrzymaną jednorazowo kwotę pieniężną zrzekła się wszelkich dalszych roszczeń odszkodowawczych. Zrzekła się więc prawa do dochodzenia ewentualnych roszczeń wynikających ze zdarzenia w tym roszczenia o zadośćuczynienie.
W konsekwencji zawarcie przez powódkę ugody pozasądowej, w której strony oświadczyły, że kwota określona w ugodzie stanowi całkowite zaspokojenie roszczeń wynikających ze zdarzenia uniemożliwia zasądzenie na jej rzecz dochodzonego roszczenia.
Niezależnie od powyższego ugodę zawartą między stronami niniejszego procesu Sąd poddał ocenie z punktu widzenia treści przepisu art. 58 § 2 k.c. Nie mniej jednak Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że zawarta przez strony ugoda naruszała zasady współżycia społecznego.
Czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego to czynność naruszająca podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania, słuszności, moralności i godziwości. Wymaganie zgodności czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego jest zagadnieniem kontekstu faktycznego, tj. okoliczności danego wypadku i jakkolwiek próba uogólnień adekwatnych do każdej sytuacji byłaby skazana z góry na niepowodzenie, Przy ocenie zasadności ugody z zasadami współżycia społecznego nie można pomijać przyczyn zawarcia tej ugody i okoliczności towarzyszących jej zawarciu ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2010 r., V CSK 157/10, Lex nr 688708 ).
W tym miejscu podnieść należy, że wzajemne ustępstwa stron czynione przy zawarciu ugody nie muszą być równoważne. Wzajemne ustępstwa nie muszą być nawet ekwiwalentne. Jak słusznie wskazuje się w orzecznictwie, do samej istoty ugody należy rezygnacja przez stronę z części swoich żądań, a ustępstwa wzajemne stron należy pojmować bardzo szeroko i subiektywnie, a więc odnosić je nie do rzeczywistej, obiektywnie ustalonej treści stosunku prawnego, ale przekonania każdej ze stron co do wielkości i wagi poszczególnych roszczeń z niego wynikających. Przez ustępstwa te trzeba rozumieć jakiekolwiek umniejszenie uprawnień własnych strony lub zwiększenie uprawnień drugiej strony stosunku prawnego, czy też jakąkolwiek rezygnację z pierwotnie zajmowanego przez stronę stanowiska. Rodzaj i zakres wzajemnych ustępstw może być różny i obiektywnie rzecz biorąc nie musza one być jednakowo ważne. Wzajemne ustępstwa nie muszą być również ekwiwalentne ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 listopada 2013 r., I ACa 1449/12, Lex nr 1419156 ). Jakkolwiek Sąd Najwyższy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego uznał ugodę ustalającą niewspółmiernie niskie odszkodowanie ( wyrok z dnia 12 marca 1956 r., I PR 6/65, Lex nr 12086 ), to trzeba jednak podkreślić, że ani sama nieekwiwalentność świadczeń ( nawet znaczna ), ani zgoda na niskie odszkodowanie w ugodzie nie może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczność taka zachodzić może wyłącznie w wypadkach jaskrawego, rzucającego się w oczy pokrzywdzenia jednej ze stron, co w ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Ustalone okoliczności nie pozwalają przyjąć, ze jednorazowe odszkodowanie, na które powódka wyraziła zgodę, jest zaniżone w oczywisty sposób. Rażące zaniżenie zadośćuczynienia ma być bowiem jaskrawe i dostrzegalne bez konieczności przeprowadzenia pogłębionego postępowania dowodowego. Dopiero wówczas można mówić o sprzeczności zawartej ugody z zasadami współżycia społecznego.
Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że od dnia zawarcia ugody stan zdrowia powódki nie uległ pogorszeniu, a przyznana kwota jest adekwatna do wszystkich okoliczności, które sąd mógłby wziąć pod uwagę o czym w dalszej części uzasadnienia.
W ocenie Sądu nie zachodzą więc żadne okoliczności uzasadniające ocenę zawartej ugody za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
W świetle powyższych rozważań należy stwierdzić, że okoliczność, że powódka w swym subiektywnym przekonaniu uznaje obecnie zawartą ugodę za niekorzystną i krzywdzącą jej osobę, nie jest wystarczającą podstawą do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, i naruszającą zasady słuszności i równości.
Analiza prezentowanego w toku sprawy przez powódkę stanowiska utwierdza w przekonaniu, iż z upływem czasu po prostu rozmyśliła się ona z zawartej ugody uznając, na podstawie dokonanych kalkulacji, że ugodzona kwota niedostatecznie uwzględnia jej interes. Tymczasem, nie można zniweczyć ugody bez uzasadnionych przyczyn, a przyczyny służące zniweczeniu skutków ugody jako czynności prawnej dwustronnej są sformalizowane i wymagają określonych przepisami przesłanek. W sferze stosunków prawnych, zwłaszcza tam, gdzie silnie zaznacza się dążenie do maksymalizacji ochrony autonomii woli podmiotu dokonującego czynności, także podważanie ważności czynności prawnej na podstawie kryteriów oceny wynikających z zasad współżycia społecznego, ograniczone jest do wyjątkowych przypadków. W stosunku do ugody zawartej przez strony niniejszego postępowania takiego wyjątkowego przypadku nie można było się dopatrzeć.
W szczególności trudno także uznać, iż ugoda została zawarta pod wpływem błędu, a tym bardziej, iż strona powodowa skutecznie uchyliła się od skutków zawartej ugody.
W tym aspekcie należy wskazać, iż w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej ( art. 84 § 1 k.c.).
Powódka nie wykazał w czym wyraża się istota „błędu” na który próbuje się nieskutecznie powołać. Powyższe jednoznacznie potwierdza, że nie mamy do czynienia z błędem po stronie powodowej. Taka sytuacja jaka ma miejsce w niniejszym postępowaniu prowadzi do wniosku, iż „błąd” strony powodowej nie jest błędem co do treści czynności prawnej wyrażonym w art. 84 § 1 k.c., a jedynie okazał się błędną ówczesną decyzją co do zawarcia porozumienia i nie stanowi podstawy uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli w oparciu o przepisy o wadach oświadczenia woli. Powódka zawierając porozumienie nie była w błędzie co do treści tego porozumienia, bowiem strony uregulowały umownie określone zagadnienia i były one zgodne z ich wolą i zamiarem. Kolokwialnie można uznać, iż decyzja o zawarciu umowy w ocenie powódki była błędna albowiem po czasie uznała, iż należy się jej wyższa kwota niż już otrzymała. Tak rozumiany „błąd” nie jest jednak błędem w rozumieniu powołanego przepisu lecz jedynie błędem sfery motywacyjnej i nie dotyczy treści umowy, z racji czego nie zasługuje na uwzględnienie i ochronę przewidzianą w przepisach o wadach oświadczenia woli.
Powyższe znajduje pełne oparcie w treści orzecznictwa Sądu Najwyższego. I tak w wyroku z dnia 19.10.2000 r., III CKN 963/98, OSNC 2002/5/63 Sąd Najwyższy podkreślił, iż „Niespełnienie się oczekiwań osoby dokonującej czynności prawnej co do określonego rozwoju zdarzeń nie daje podstaw do uznania oświadczenia woli za wynik błędu prawnie doniosłego (art. 84 k.c.)”. W uzasadnieniu powyższego wyroku podkreślił, iż „warunkiem prawnej doniosłości błędu w świetle art. 84 k.c. jest przede wszystkim to, aby błąd składającego oświadczenie woli dotyczył treści czynności prawnej. Przepis ten zakłada więc istnienie po stronie składającego oświadczenie woli mylnego wyobrażenia o treści tego oświadczenia (pomyłka) lub o takich okolicznościach, jak np. fakty, do których odnosi się to oświadczenie, normy prawne, mające zastosowanie do dokonywanej czynności prawnej, albo skutki prawne dokonywanej czynności prawnej. Tymczasem okoliczności, na które powołał się powód, nie świadczą o istnieniu po jego stronie w chwili zawierania umowy w dniu 7 grudnia 1995 r. błędu co do jakiejś okoliczności związanej z treścią tej umowy. Co więcej, okoliczności te nie świadczą o tym, aby powód był w tym czasie w ogóle w błędzie. To co bowiem nazywa swoim błędem nie łączy się z mylnym wyobrażeniem o jakiejś okoliczności zewnętrznej, lecz jest nietrafnym przewidywaniem. Z okoliczności bowiem, na które powołuje się powód, wynika, że wiedział on o pewnym zdarzeniu i prognozował na jego podstawie określony rozwój sytuacji w przyszłości. Ta właśnie prognoza, która, jak się później okazało, nie sprawdziła się, skłoniła go do zawarcia umowy w dniu 7 grudnia 1995 r. W takiej sytuacji złożonego przez powoda oświadczenia woli nie można - rzecz jasna - uznać za wynik błędu, lecz za wynik nietrafnego przewidywania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 1997 r., III CKN 214/97, OSNC 1998, nr 3, poz. 47)”.
W wyroku z dnia 2.03.2015 r., I ACa 585/14, LEX nr 1661122 Sąd Apelacyjny w Białymstoku wskazał, iż „Niespełnienie się oczekiwań osoby dokonującej czynności prawnej co do określonego rozwoju zdarzeń nie daje podstaw do uznania oświadczenia woli za wynik błędu prawnie doniosłego”. W uzasadnieniu orzeczenia podkreślił, iż „Wyjaśnienia wymaga, że błąd jest to wada oświadczenia woli, polegająca na tym, że składający je działa pod wpływem niezgodnego z prawdą wyobrażenia o rzeczywistości lub jej elemencie albo pod wpływem braku takiego wyobrażenia. Kodeks cywilny, choć nie definiuje pojęcia błędu, określa przesłanki, od zaistnienia których zależy możliwość uchylenia się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu. Dodatkowe przesłanki prawnej doniosłości błędu precyzuje doktryna i orzecznictwo, w których wskazuje się, że musi nastąpić błąd postrzegania. Odróżnia się go od błędu przewidywania i wnioskowania, należącego do sfery motywacyjnej i składającego się na pobudkę, pod wpływem której wyrażone zostało oświadczenie woli, uznane następnie przez oświadczającego za dotknięte błędem, gdy okazało się, że nie osiągnie zamierzonego i przewidywanego celu. Błąd co do pobudki, albo błąd polegający na mylnym przewidywaniu wyniku przedsięwzięcia, podejmowanego na podstawie umowy, pozbawiony jest doniosłości prawnej (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2000 r., III CKN 963/98, OSNC 2002, Nr 5, poz. 63). Niespełnienie się oczekiwań osoby dokonującej czynności prawnej co do określonego rozwoju zdarzeń nie daje przy tym podstaw do uznania oświadczenia woli za wynik błędu prawnie doniosłego”.
Wola stron została bowiem wyraźnie wyrażona, w ramach zgodnego porozumienia każda ze stron została zobowiązana do konkretnego świadczenia. Świadczenie powódki polegała na zrzeczeniu się roszczenia dalej idącego, a świadczenie pozwanej na dopłaceniu pewnej kwoty co zostało zrealizowane.
Nie bez znaczenia jest także kwestia terminu na złożenie wspomnianego oświadczenia. Tym samym skoro powódka otrzymała kwotę w dniu 3.03.2021 r., zostało do niej też wysłane pismo wskazujące, iż doszło do zawarcia ugody w formie telefonicznej o treści wskazanej w piśmie to termin na złożenie oświadczenia biegł od chwili przeprowadzenia rozmowy względnie od chwili otrzymania tegoż pisma, co oznacza, iż ewentualne oświadczenie złożone w dniu 2.06.2023 r. jest złożone po terminie.
Podsumowując powyższe rozważania, powództwo należało oddalić jako bezzasadne.
Zupełnie na marginesie należy zaznaczyć, iż nawet gdyby tok rozumowania powyższy uznać za niezasadny to i tak roszczenie strony powodowej podlega oddaleniu. Zdaniem sądu kwota wypłacona powódce jest bowiem adekwatna, a tym samym dalsza kwota dochodzona pozwem jest oczywiście niezasadna
Należy podkreślić, iż podstawę prawną roszczenia powoda stanowi przepis art. 436 k.c. w zw. z art. 822 k.c. i umową ubezpieczenia OC. Zakres roszczenia określa art. 444 k.c. i art. 445 k.c. Zgodnie z powołanymi przepisami w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, a także jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 445 § 1 k.c. ). Ponadto pozwany ponosi odpowiedzialność z racji tego, iż sprawca był ubezpieczony w zakładzie ubezpieczeń. Kwestia ta jest bezsporna pomiędzy stronami.
Odnosząc się do żądania zasądzenia dodatkowej kwoty tytułem zadośćuczynienia ponad już kwoty wypłacone należy uznać roszczenie za całkowicie nieuzasadnione w ustalonym stanie faktycznym.
O wysokości zadośćuczynienia, w razie sporu decyduje Sąd przy czym w orzecznictwie jako kryteria wysokości „odpowiedniego” zadośćuczynienia wskazuje się w szczególności: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy ( por. wyrok SN z 20.04.2006 r., IV CSK 99/05, LEX nr 198509 ).
Należy także podkreślić, iż jednym z kryteriów określających "odpowiedniość" zadośćuczynienia jest jego kompensacyjny charakter (por. m.in. wyrok SN z dnia 28 września 2001 r., III CKN 427/00), musi więc ono przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, przy utrzymaniu jej jednak w rozsądnych granicach.
Uwzględniając całokształt okoliczności istotnych dla określenia zadośćuczynienia należy uznać, iż zadośćuczynienie dla powoda powinno wynosić łącznie nie więcej niż wypłacona już kwota rzędu około 3 000 zł. Należy uznać, iż strona pozwana wypłaciła kwotę stanowiącą pełne zaspokojenie roszczeń powoda z tego tytułu.
Wśród okoliczności przemawiających za przyznaniem kwoty wskazanej przez Sąd przemawia przede wszystkim rozmiar uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał powód oraz charakter tego uszczerbku. Zgodnie, z opinią biegłego powódka nie doznała żadnego uszczerbku na zdrowiu. Doznane obrażenia, a przede wszystkim skutki dla życia i zdrowia powoda również nie były znaczne. Taka konstatacja nie może jednak oznaczać mechanicznej decyzji sądu gdyż pozostawałoby to w sprzeczności z treścią obowiązujących przepisów jak i uniemożliwiałoby dokonanie oceny innych niewymiernych czynników rzutujących na ogólną ocenę sytuacji strony powodowej. W przedmiotowej sprawie należy uwzględnić, iż u powódki brak uszczerbku na zdrowiu i brak de facto skutków poza potłuczeniem czy otarciem. Dolegliwości bólowe nie miały znacznego charakteru co wynika z opinii biegłych. Na chwile obecną skutki zdarzenia również nie wstępują.
Należy podkreślić, iż zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego ( wyrok z dnia 28.06.2005 r., I CK 7/05, LEX nr 153254 ) „Na rozmiar krzywdy, a w konsekwencji wysokość zadośćuczynienia, składają się cierpienia fizyczne i psychiczne, których rodzaj, natężenie i czas trwania należy każdorazowo określić w okolicznościach konkretnej sprawy. Mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowiłoby niedopuszczalne uproszczenie nieznajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 k.c. Nadmienić też trzeba, że kwoty zadośćuczynienia zasądzane w innych sprawach mogą stanowić jedynie wskazówkę dla sądu rozpoznającego daną sprawę, natomiast w żadnym stopniu sądu tego nie wiążą”. O wysokości zadośćuczynienia powinien w zasadzie decydować rozmiar doznanej krzywdy wyrażony stopniem cierpień fizycznych i psychicznych (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40). Ze względu na niewymierny charakter krzywdy, oceniając jej rozmiar, należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w tym: czas trwania i stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, postawę sprawcy i inne czynniki podobnej natury (por. wyrok Sądu Najwyższego dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, niepubl.). Jednocześnie wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92), aczkolwiek z drugiej strony w żadnym razie nie powinna być symboliczna. Takie stanowisko znalazło również akceptację w wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu ( wyrok SA w Poznaniu z 21.02.2007 r., I ACa 1146/06, LEX nr 446225 ) „Na rozmiar krzywdy, a w konsekwencji wysokość zadośćuczynienia, składają się cierpienia fizyczne i psychiczne, których rodzaj, natężenie i czas trwania należy każdorazowo określić w okolicznościach konkretnej sprawy. Mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowi niedopuszczalne uproszczenie nieznajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 k.c.”.
Obrażenia, których doznała powódka nie miały poważnego charakteru jeżeli chodzi o skutki dla życia powódki. Wynika to z treści opinii biegłego. Na chwilę obecną powód nie wymaga i nie będzie wymagał leczenia. Ponadto biegły wyraźnie wskazał, iż skutki zdarzenia nie będą miały wpływu na życie osobiste i zawodowe powoda.
Sąd uwzględnił także, iż powód po zdarzeniu bardzo krótko przebywał w szpitalu. Okoliczności te miały wpływ na wysokość zadośćuczynienia albowiem doznane obrażenia w sferze fizycznej nie spowodowały wyjątkowych dolegliwości. Należy uwzględnić opinie biegłego, które wskazuje, iż powódka nie doznała jakichś szczególnych dolegliwości bólowych. Konieczność skorzystania z pomocy najbliższych i związane z tym ograniczenia niewątpliwie stanowiły o dolegliwościach natury psychicznej albowiem powodowała iż powód nie mógł przez pewien czas prowadzić trybu życia jak przed zdarzeniem.
Należy także podkreślić z drugiej strony, iż powód na chwilę obecną nie wymaga pomocy i powrócił do stanu zdrowia przed zdarzeniem.
W konsekwencji roszczenie o zadośćuczynienie podlega oddaleniu w całości.
Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu Sąd oparł o przepis art. 102 k.p.c. W tym zakresie Sąd miał na względzie nie tylko obiektywnie trudną sytuację materialną powódki, ale również to, iż powódka wytaczając powództwo mogła działać w przekonaniu jego zasadności. W tych okolicznościach Sąd uznał, iż obciążenie powódki kosztami procesu sprzeciwiłoby się zasadom słuszności.
Sędzia Piotr Kuś
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Słupcy
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Piotr Kuś
Data wytworzenia informacji: